Wydarzenia z życia codziennego często pokazują, że niektóre zawody wymagają ciągłej czujności, nawet poza godzinami pracy. Tak było w przypadku pewnej policjantki z Gniezna, która będąc po służbie, zatrzymała kierowcę bez uprawnień. Do zdarzenia doszło 9 czerwca 2026 roku, około godziny 21:00, kiedy funkcjonariuszka Wydziału do Walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie, aspirant sztabowy Kinga Kasprzyk, dostrzegła mężczyznę znanego jej z wcześniejszych interwencji. Mężczyzna ten, choć nie posiadał prawa jazdy, wsiadł do volkswagena i odjechał z parkingu w miejscowości Powidz.
Nieoczekiwane spotkanie
Policjantka, rozpoznając kierowcę, podjęła próbę jego zatrzymania. Mężczyzna, widząc reakcję funkcjonariuszki, postanowił się zatrzymać, lecz tylko na chwilę, po czym w pośpiechu odjechał. Pościg zakończył się, gdy kierujący porzucił pojazd na terenie jednej z posesji w miejscowości Charbin. Stamtąd oddalił się pieszo, pozostawiając w samochodzie pasażerkę z dzieckiem.
Interwencja i jej skutki
Aspirant sztabowy Kasprzyk szybko zlokalizowała porzucony pojazd. Dzięki telefonicznej rozmowie z mężczyzną, udało się go nakłonić do powrotu na miejsce zdarzenia. Przyznał się do prowadzenia pojazdu i wskazał osobę, której przekazano samochód. Interwencję kontynuowali później funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego z Komendy Powiatowej Policji w Słupcy.
Przyszłość kierowcy
Sprawa nie zakończyła się jednak na miejscu. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego wszczęli postępowanie wobec 41-letniego mieszkańca gminy Witkowo. Jego dalszy los leży teraz w rękach sądu, który zdecyduje o konsekwencjach, jakie poniesie za swoje czyny.
Źródło: facebook.com/policjagniezno
