Wielkopolski Park Etnograficzny Dziekanowice

Nad brzegiem jeziora Lednica, w miejscu związanym z początkami państwa polskiego, rozciąga się XIX-wieczna wieś. Nie jest to rekonstrukcja wyimaginowana – każdy z ponad 60 budynków ma swoją historię, został rozebrany gdzieś w Wielkopolsce i przewieziony tutaj, do Dziekanowic. Wielkopolski Park Etnograficzny to muzeum na wolnym powietrzu, które pokazuje jak wyglądało życie na wielkopolskiej wsi jeszcze sto, sto pięćdziesiąt lat temu. I robi to w sposób, który pozwala faktycznie poczuć klimat tamtych czasów.

Spacer po skansenie to podróż między zagrodami z różnych zakątków regionu. Są tu chałupy z Pałuk, z okolic Kalisza, z południowej Wielkopolski. Każda inna, bo inaczej budowano w poszczególnych częściach regionu.

Wielkopolski Park Etnograficzny Dziekanowice
Dziekanowice 23, 62-261 Lednogóra
★ 4.8
Wielkopolski Park Etnograficzny to niezwykłe miejsce, gdzie historia ożywa na brzegach jeziora Lednica. Ta XIX-wieczna wieś, zbudowana z autentycznych, przeniesionych budynków, przenosi nas w czasie do życia na wsi sprzed kilkuset lat. Spacerując po skansenie, można poczuć klimat dawnych dni i zobaczyć, jak wyglądała codzienność naszych przodków.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • autentyczne budynki z XVIII i XIX wieku
  • unikalne wnętrza z zachowanymi detalami
  • replika dworu w barokowym parku
  • różnorodność architektury regionalnej
  • piękne widoki na jezioro Lednica

Skansen w sercu Lednickiego Parku Krajobrazowego

Park zajmuje 21 hektarów na wschodnim brzegu jeziora Lednica, w samym środku Lednickiego Parku Krajobrazowego. To lokalizacja nieprzypadkowa – w czasach PRL-u przez lata dyskutowano gdzie powinien powstać wielkopolski skansen. Rozważano Rogalin, Szreniawę, ostatecznie wybrano Dziekanowice. Budowę rozpoczęto we wrześniu 1975 roku, a pierwsze ekspozycje udostępniono zwiedzającym w czerwcu 1982 roku.

Dziś to oddział Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy, jedno z największych muzeów na wolnym powietrzu w Polsce. Wieś odtworzono na planie owalnicy – z wydłużonym placem pośrodku i drogami oddzielającymi parcele od pól. Tak właśnie wyglądały wielkopolskie wsie na przełomie XVIII i XIX wieku.

Co zobaczysz w Wielkopolskim Parku Etnograficznym

Większość obiektów to oryginalne budynki z XVIII i XIX wieku. Są drewniane chałupy, domy o konstrukcji szachulcowej (drewniana rama wypełniona gliną zmieszaną z sieczką słomianą), budynki lepione w strychulec. Każda zagroda składa się z domu mieszkalnego, budynków gospodarczych, stodół. Wnętrza urządzone są tak, jakby gospodarze właśnie wyszli na podwórko – meble, sprzęty, obrazy na ścianach, wycinanki.

W zagrodzie z Dzierżanowa podłoże wybrukowane jest kamieniem polnym, zgodnie z lokalnym zwyczajem. W domu z Goździna posadzki w sieni i kuchni wyłożone są cegłą. W jednej z izb stoi osnuty warsztat tkacki z pełnym oprzyrządowaniem. To detale, ale właśnie one tworzą atmosferę autentyczności.

W zagrodzie z Krobi Starej mieszkała zamożna rodzina z jedenastką dzieci. Dom wybudowany w 1844 roku ma dwie izby przedzielone sienią i trzy komory. W sieni zachował się piec chlebowy, a system grzewczy z szerokim kominem i piecami kaflowymi został starannie zrekonstruowany.

Poza zagrodami chłopskimi na terenie skansenu znajduje się zespół dworski – replika założenia ze wsi Łomnica z dworem i dwiema oficynami w rozległym parku o kompozycji barokowej. Jest też karczma z Sokołowa Budzyńskiego, kuźnia, spichlerze. Na wzgórzu nad jeziorem stoją trzy wiatraki: koźlak, paltrak i holender – każdy innej konstrukcji, każdy charakterystyczny dla wielkopolskiego krajobrazu.

Wiejski cmentarz z tajemnicą sprzed wieków

W jednym z bardziej zaskakujących miejsc skansenu znajduje się wiejski cmentarz z drewnianą kaplicą. Ich lokalizacja nie jest przypadkowa – właśnie tutaj odkryto cmentarzysko z okresu kultury pomorskiej i wczesnego średniowiecza. Jeden z grobów został wyeksponowany tak, że można zajrzeć do jego wnętrza przez szybę. Połączenie współczesnej ekspozycji etnograficznej z archeologicznym dziedzictwem sprzed ponad tysiąca lat.

Żywy skansen – kiedy warto przyjechać

W zwykłe dni park to przede wszystkim spacer między budynkami i możliwość zajrzenia do wnętrz. W większości obiektów dyżurują pracownicy w strojach z epoki, którzy chętnie odpowiadają na pytania. Ale prawdziwa magia dzieje się podczas imprez plenerowych organizowanych kilka razy w roku.

Wtedy skansen zamienia się w żywą wieś. W poszczególnych gospodarstwach odbywają się prezentacje tradycyjnych prac – można zobaczyć jak wypieka się chleb w piecu chlebowym, jak smaży się powidła, jak gotuje zupę z korbola. Można spróbować swoich sił w przędzeniu nici czy młóceniu zboża cepami. Dzieci bawią się zabawkami sprzed stu lat. To doświadczenie zupełnie inne niż standardowe zwiedzanie muzeum.

Dla rodzin z dziećmi przygotowano quest w zagrodzie olęderskiej – grę terenową z pieczątkami do zbierania. Bezpłatną ulotkę z zasadami można dostać w kasie muzeum.

Nie tylko budynki – ogrody, pola, zwierzęta

Twórcy parku zadbali o to, żeby otoczenie budynków wyglądało jak na prawdziwej wsi. Między zagrodami rosną łany zbóż. W ogródkach kwitną malwy i lilaki, dojrzewają owoce. W jednej z zagród pasie się stadko owiec, które chętnie podchodzą do zwiedzających. Do dworu prowadzi wierzbowa aleja.

Roślinność nie jest tylko dekoracją – podnosi autentyczność całego założenia. Latem, kiedy wszystko kwitnie i pachnie, spacer po skansenie to naprawdę przyjemne doświadczenie. Przed wieloma zagrodami stoją ławeczki, można przysiąść, odpocząć, popatrzeć.

Dla kogo to miejsce

Skansen w Dziekanowicach działa na różnych poziomach. Rodziny z dziećmi znajdą tu przestrzeń do spacerów i zabawy (dzieci uwielbiają zwierzęta i możliwość wejścia do starych chat). Miłośnicy historii i etnografii docenią autentyczność obiektów i bogactwo ekspozycji. Fotografowie – malowniczość miejsca i światło nad jeziorem.

Nie trzeba być ekspertem od kultury ludowej, żeby dobrze się tu bawić. Wystarczy ciekawość jak żyli nasi pradziadkowie. A może nie aż tak odlegli przodkowie – najnowsze obiekty pochodzą z początku XX wieku, więc dla niektórych to wspomnienia z opowieści dziadków.

Informacje praktyczne – ceny, godziny, dojazd

Sezon: Park jest czynny sezonowo, mniej więcej od połowy kwietnia do połowy października. Dokładne daty i godziny otwarcia warto sprawdzić na stronie Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy przed przyjazdem.

Ceny biletów: Aktualne ceny, ulgi i promocje dostępne są na stronie muzeum. Warto pamiętać, że skansen to tylko jeden z oddziałów muzeum – w okolicy znajdują się także Muzeum Pierwszych Piastów na Ostrowie Lednickim (z przeprawą promową) i inne atrakcje, do których można kupić bilety łączone.

Czas zwiedzania: Na spokojne obejrzenie całego parku warto przeznaczyć minimum 2-3 godziny. Jeśli ktoś chce zajrzeć do każdego budynku, poczytać opisy, posiedzieć na ławeczce – może zająć to pół dnia.

Dojazd samochodem: Park znajduje się przy drodze wojewódzkiej nr 194 łączącej Poznań z Gnieznem, mniej więcej w połowie drogi między tymi miastami. Z drogi ekspresowej S5 zjazd w Łubowie, stamtąd około 5 km. Pod skansenem jest duży, utwardzony parking – płatny.

Dojazd pociągiem: Przez okolice Dziekanowic przebiega linia kolejowa Poznań-Gniezno. Najbliższe stacje to Lednogóra i Fałkowo, kursują tam pociągi Kolei Wielkopolskich i POLREGIO. Od stacji do skansenu kilka kilometrów spacerkiem lub rowerem.

Dojazd rowerem: Pod skansenem przebiega ścieżka rowerowa, więc można wygodnie dojechać na dwóch kółkach.

Gastronomia: Na terenie parku działa karczma stylizowana na XIX-wieczną, gdzie można zjeść posiłek.

Dodatkowe atrakcje w okolicy: Skansen to doskonała baza wypadowa do zwiedzania innych obiektów Muzeum Pierwszych Piastów – Ostrowa Lednickiego, Grodu w Gieczu czy Grodu w Grzybowie. Można też wybrać się na spacer po Lednickim Parku Krajobrazowym, odwiedzić Karczmę na Lednicy z mini zoo i placem zabaw. Spokojnie da się zaplanować całodniową wycieczkę w te strony.