Mysia Wieża Kruszwica

Mysia Wieża to 32-metrowa ceglana wieża górująca nad jeziorem Gopło w Kruszwicy. To jedyna pozostałość po potężnym zamku Kazimierza Wielkiego, który Szwedzi wysadzili w powietrze w 1657 roku. Dziś można wejść na jej szczyt po 109 schodach i podziwiać panoramę Kujaw, a przy okazji sprawdzić, czy legenda o królu Popielu zjedzonym przez myszy ma jakiekolwiek podstawy.

Mysia Wieża Kruszwica
Podzamcze, 88-150 Kruszwica
★ 4.6
Mysia Wieża to niezwykła 32-metrowa ceglana wieża, która wznosi się dumnie nad jeziorem Gopło w Kruszwicy. To jedyna pozostałość po zamku Kazimierza Wielkiego, zniszczonym przez Szwedów w 1657 roku. Warto tu przyjechać, by nie tylko podziwiać panoramiczne widoki Kujaw, ale także poczuć atmosferę legendy o królu Popielu i jego tragicznych losach.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • niesamowity widok na jezioro Gopło
  • historia zamku Kazimierza Wielkiego
  • unikalna konstrukcja wieży
  • ślady po armatnich kulach
  • tajemnicza energia miejsca

Zamek Kazimierza Wielkiego i jego burzliwe dzieje

Wieża powstała około 1350 roku jako element obronnego zamku wybudowanego z fundacji Kazimierza Wielkiego. Król potrzebował solidnej warowni na pograniczu polsko-krzyżackim, więc kazał wznieść murowany zamek na miejscu dawnego grodu. Ośmioboczna wieża stanowiła narożną część fortyfikacji – doskonały punkt obserwacyjny i ostatnie miejsce schronienia obrońców.

Zamek przez kilka stuleci pełnił funkcję siedziby kasztelanów i starostów kruszwickich. Sam Kazimierz Wielki bywał tu regularnie – zapiski historyczne potwierdzają jego pobyty w latach 1358, 1359, 1365 i 1368. Po II pokoju toruńskim w 1466 roku, gdy zagrożenie krzyżackie minęło, zamek stracił znaczenie militarne i zajmował się głównie sprawami administracyjnymi.

W 1657 roku, podczas potopu szwedzkiego, najeźdźcy wysadzili zamek w powietrze. Ocalała tylko wieża. W XVIII wieku rozebrano nawet pozostałe ruiny, ale ona przetrwała. W 1802 roku ją wzmocniono, a w 1896 odnowiono i udostępniono turystom. Od tego czasu działa jako punkt widokowy.

Co zobaczysz na miejscu

Wieża stoi samotnie na Wzgórzu Zamkowym, u nasady Półwyspu Rzępowskiego. Z zewnątrz widać jej ośmioboczną bryłę, ale wnętrze jest okrągłe – ciekawa cecha konstrukcyjna. Te dziury w murach to nie okna, tylko ślady po dawnym rusztowaniu budowlanym.

Wejście prowadzi przez odtworzoną część mostu zwodzonego. Schody najpierw wiodą na zewnątrz wieży, później już wewnątrz. W murach wmurowano 14 kul armatnich wykopanych przy restauracji – namacalny ślad dawnych walk. Od 2011 roku można też zejść do części piwnic zamkowych, gdzie odkryto fundamenty starsze niż sam zamek Kazimierza Wielkiego. To podsyca teorię, że jakaś forma warowni stała tu już wcześniej, może za czasów legendarnego Popiela.

Z góry roztacza się widok na jezioro Gopło – jedno z największych jezior w Polsce o powierzchni ponad 2150 hektarów. W dobrą pogodę można dostrzec Inowrocław, Strzelno czy Radziejów. Wieża znajduje się na terenie Nadgoplańskiego Parku Tysiąclecia, który chroni nie tylko krajobraz, ale i miejsca związane z początkami państwa polskiego.

Mysia Wieża uchodzi za tzw. centrum mocy – miejsce o szczególnej energii oddziałującej na żywe organizmy. Podobno pod wieżą znajduje się czakram ziemski. Innym takim miejscem w Kruszwicy jest teren kolegiaty św. Piotra i Pawła.

Legenda o Popielu i myszach

Nie można pisać o Mysiej Wieży bez wspomnienia legendy, która dała jej nazwę. Według podania Popiel był okrutnym władcą Kruszwicy w IX wieku. Źle traktował poddanych, nie słuchał rady starszych, a jego żona Gerda tylko podsycała najgorsze skłonności.

Gdy rada starszych – złożona ze stryjów króla – próbowała go napomnieć, Popiel za namową żony postanowił się ich pozbyć. Zaprosił ich na ucztę, podczas której podano miód z trucizną. Zwłoki wrzucono do jeziora Gopło. Z czasem w ciałach zalęgły się myszy, które ruszyły na zamek i pożarły Popiela wraz z Gerdą na wieży, gdzie próbowali się schronić.

Historia ciekawa, ale ma kilka haczyków. Po pierwsze – Gall Anonim w swojej kronice umiejscawia te wydarzenia w Gnieźnie, nie w Kruszwicy. Dopiero późniejsza Kronika wielkopolska przenosi akcję nad Gopło. Po drugie – obecna wieża powstała prawie 400 lat po domniemanych wydarzeniach z IX wieku. Po trzecie – podobna legenda o władcy pożartym przez myszy istnieje w Niemczech i dotyczy Mysiej Wieży w Bingen am Rhein.

Historycy uważają, że podanie może być echem walk między władcami plemiennymi gnieźnieńskimi i kruszwickimi. Pod koniec IX wieku Kruszwica wraz z setkami innych grodów należących do Goplan została włączona do państwa Polan. Legenda o Popielu to prawdopodobnie ludowa pamięć o tych burzliwych czasach.

Legenda o Popielu przebiła się do kultury popularnej. Pojawia się w „Starej Baśni” Kraszewskiego, a elementy tej historii wykorzystano w grze „Wiedźmin 3”. Pod wieżą w Kruszwicy stoi też mural przedstawiający nieszczęsnego władcę.

Dla kogo to miejsce

Mysia Wieża sprawdzi się praktycznie dla każdego. Rodziny z dziećmi docenią połączenie historii z legendą – dzieciaki uwielbiają opowieści o myszach zjadających złego króla. Miłośnicy historii znajdą tu autentyczny fragment architektury obronnej z XIV wieku i ślady burzliwych dziejów Polski.

Fotografowie polują na ujęcia wieży o wschodzie lub zachodzie słońca, gdy ceglana bryła odbija się w wodach Gopła. Osoby zainteresowane ezoterią odwiedzają wieżę jako rzekome centrum mocy. Fani widoków z wysokości dostaną solidną panoramę Kujaw.

Trzeba jednak liczyć się z pokonaniem 109 schodów. Początek wiodący na zewnątrz bywa śliski po deszczu. Wewnątrz wieży schody są wąskie i strome. Osoby z problemami z kolanami lub lękiem wysokości mogą mieć trudności. Wózki dziecięce i inwalidzkie odpada.

Kruszwica i okolice – co jeszcze warto zobaczyć

Będąc przy wieży, zajrzyj do pobliskiego pałacu przy ul. Popiela 3 – to siedziba Nadgoplańskiego Parku Tysiąclecia z ekspozycją przyrodniczo-historyczną. Kilkaset metrów dalej stoi romańska kolegiata św. Piotra i Pawła z lat 1120-1140, jeden z najstarszych kościołów w Polsce.

Pod wieżą jest przystań, z której kursują statki wycieczkowe po jeziorze Gopło. Rejs statkiem Rusałka to dobry pomysł na uzupełnienie wizyty. Jezioro w dawnych czasach było znacznie większe i nazywano je Mare Polonorum – Morze Polskie.

Informacje praktyczne – ceny, godziny, dojazd

Bilety wstępu:

  • normalny: 9 zł
  • ulgowy: 7 zł
  • rejs statkiem Rusałka: normalny 19,50 zł, ulgowy 17,50 zł

Godziny otwarcia: Wieża jest dostępna codziennie, głównie w sezonie letnim. Dokładne godziny najlepiej sprawdzić przed wizytą na stronie PTTK Kruszwica lub pod numerem telefonu (52) 351 53 80.

Ile czasu przeznaczyć: Same zwiedzanie wieży to około 30-40 minut. Jeśli doliczyć spacer wokół, zdjęcia i ewentualnie wizytę w piwnicy, warto zarezerwować godzinę. Z rejsem statkiem i kolegiatą – pół dnia.

Dojazd: Wieża znajduje się przy ul. Podzamcze 1 w Kruszwicy. Pod wieżą jest płatny parking (współrzędne GPS: 52.672691, 18.326020). Do Kruszwicy można dojechać z Inowrocławia (około 15 km), Gniezna (około 40 km) czy Bydgoszczy (około 45 km). Miejscowość leży przy drodze wojewódzkiej nr 267.

Co zabrać: Wygodne buty – schody bywają strome i nierówne. Aparat lub telefon z naładowaną baterią – widoki z góry zachęcają do fotografowania. Latem warto mieć wodę, bo wejście na 32-metrową wieżę potrafi rozgrzać.