Królik Woj Piastowski to niewielka brązowa rzeźba stojąca przy ulicy Łaskiego w Gnieźnie, tuż przy wejściu na plac świętego Wojciecha. To jedna z kilkunastu podobnych figurek rozsypanych po całym mieście, które tworzą coś w rodzaju gry terenowej połączonej ze zwiedzaniem pierwszej stolicy Polski. Nie trzeba płacić za wstęp ani rezerwować miejsca – wystarczy przyjechać i zacząć szukać.
Sam pomysł może wydawać się dziwny. Króliki w mieście królewskim? Okazuje się, że to całkiem przemyślana koncepcja.
- interaktywna gra terenowa
- odkrywanie historii Gniezna
- piękne rzeźby królików
- Festiwal Kultury Słowiańskiej
- malowniczy Trakt Królewski
Dlaczego akurat króliki w Gnieźnie
Nazwa „królik” etymologicznie wywodzi się ze średniowiecznego niemieckiego słowa Küniklin lub Küniglin. Pierwsi tłumacze skojarzyli to z Künik, czyli królem, i uznali że Küniglin to po prostu „mały król”. Stąd polskie słowo królik. W mieście, które było kolebką państwa Piastów i miejscem koronacji pierwszych polskich władców, króliki jako mali królowie pasują więc zaskakująco dobrze.
Woj Piastowski przedstawia wojownika z drużyny książęcej – doskonale wyszkolonego i uzbrojonego żołnierza, który bronił ziem władcy i uczestniczył w wyprawach wojennych. Drużyny Mieszka I i Bolesława Chrobrego słynęły z niezwykłej sprawności bojowej i organizacyjnej. Utrzymanie takiej drużyny wymagało niemal ciągłych walk w celu zdobywania łupów, ale zapewniało władcy lojalnych i skutecznych obrońców.
Dziś rekonstrukcje walk wojów można obejrzeć podczas Festiwalu Kultury Słowiańskiej „Koronacja Królewska”, organizowanego co roku w ostatni weekend lipca na placu świętego Wojciecha – kilka kroków od miejsca, gdzie stoi sam Królik Woj Piastowski.
Trakt Królewski – spacer przez historię miasta
Królik Woj Piastowski to tylko jeden punkt na znacznie większej trasie. Trakt Królewski powstał w 2018 roku jako projekt mający zachęcić turystów do odkrywania nie tylko najsłynniejszych zabytków Gniezna, ale też tych mniej oczywistych. Zamiast skupiać się wyłącznie na katedrze czy Wzgórzu Lecha, szlak prowadzi przez całe miasto – do kościołów świętego Jana Chrzciciela i świętego Wawrzyńca, Parku Miejskiego, dawnych koszar pruskich czy secesyjnych kamienic w centrum.
Cała trasa liczy około 6,5 kilometra. Brzmi długo? W praktyce można ją przejść w 2-3 godziny, robiąc przerwy przy kolejnych punktach. Nikt nie zmusza do pokonania całego szlaku za jednym razem – można wybrać tylko fragment albo wrócić następnego dnia.
Oprócz królików na trasie stoją też większe rzeźby – sześć figur pierwszych polskich królów koronowanych w gnieźnieńskiej katedrze. Całość uzupełniają tablice informacyjne, makiety edukacyjne i interaktywne infokioski.
Pozostałe króliki na szlaku
Aktualnie w Gnieźnie znajduje się 15-17 królichych rzeźb (liczba różni się w zależności od źródła, prawdopodobnie ze względu na uzupełnianie kolekcji). Każdy królik reprezentuje inną postać lub wydarzenie z dziejów miasta:
- Królik Skryba – stoi pod klasztorem franciszkanów, nawiązuje do działalności skryptoriów klasztornych
- Królik Strażak – nad jeziorem Jelonek, przypomina o wielkich pożarach miasta
- Królik Rajca Miejski – na narożniku ulic świętego Wawrzyńca i Stromej
- Królik Żużlowiec – między Zielonym Rynkiem a placem Piłsudskiego, nawiązuje do hokejowych i żużlowych tradycji miasta
- Królik Szofer – ulica Rzeźnicka
- Królik Degustator – róg Rynku przy ulicy Chrobrego, związany z postacią Bolesława Mouth
- Królik Napoleon – przypomina o przemarszu wojsk napoleońskich przez Gniezno
- Królik Powstaniec Wielkopolski
- Królik Żołnierz Pruski – przy dawnych koszarach, nawiązuje do czasów zaboru
- Królik Murarz – przypomina o XIX-wiecznej odbudowie miasta i działalności lóż masońskich
- Królik Medyk – pod Szpitalem Miejskim, nawiązuje do czasów epidemii dżumy
- Królik Bogaty Kupiec – przypomina o średniowiecznych jarmarkach
- Królik Hokeista – nawiązuje do hokejowych tradycji gnieźnieńskich klubów
- Króliczyca – na terenie spacerowo-rekreacyjnym wokół jeziora Jelonek
Wiele z tych rzeźb stoi w nieprzypadkowych miejscach. To nie jest przypadkowe rozrzucenie figurek po mieście, ale przemyślana opowieść o historii Gniezna.
Aplikacja „Królika Goń” – zwiedzanie jako gra
Szukanie królików można potraktować jako zwykły spacer, ale znacznie ciekawiej robi się z darmową aplikacją mobilną „Królika Goń”. Działa ona na zasadzie gry terenowej – po włączeniu pokazuje mapę z zaznaczonymi miejscami, gdzie znajdują się króliki, królowie i inne ciekawe punkty miasta.
Aplikacja korzysta z GPS i automatycznie „zalicza” miejsca, do których dochodzi użytkownik. Za każde zdobyte miejsce naliczane są punkty, a dodatkowe punkty można zdobyć odpowiadając na pytania związane z historią danego miejsca. Pytania są dość wymagające – potrzeba sporej wiedzy historycznej, żeby odpowiedzieć poprawnie. Ale brak odpowiedzi nie blokuje dalszej zabawy.
Po przekroczeniu kolejnych progów punktowych użytkownicy zdobywają odznaki. To działa motywująco nie tylko na dzieci – na trasie można spotkać dorosłych bez potomstwa, którzy wyraźnie dobrze się bawią tropiąc kolejne figurki.
Aplikacja sprawia, że dzieci same ciągną rodziców do kolejnych punktów, zamiast narzekać na nudne zwiedzanie zabytków. To rzadkość, żeby atrakcja turystyczna równie dobrze działała na sześciolatków i trzydziestolatków.
Dla kogo jest Trakt Królewski
Przede wszystkim dla rodzin z dziećmi. Aplikacja i element zabawy sprawiają, że nawet kilkulatki chętnie przechodzą kilka kilometrów po mieście. Starsze dzieci mogą dodatkowo próbować odpowiadać na pytania historyczne, co zamienia spacer w lekcję historii – tylko znacznie przyjemniejszą niż ta szkolna.
Ale nie tylko rodziny znajdą tu coś dla siebie. Trakt sprawdzi się też u osób, które lubią zwiedzać miasta w nietypowy sposób, szukają alternatywy dla standardowych wycieczek z przewodnikiem albo po prostu chcą zobaczyć Gniezno poza głównym szlakiem turystycznym. Katedra gnieźnieńska i Muzeum Początków Państwa Polskiego to obowiązkowe punkty programu, ale Trakt Królewski pokazuje, że miasto ma do zaoferowania znacznie więcej.
Miłośnicy historii docenią sposób, w jaki szlak łączy różne epoki – od czasów piastowskich przez średniowiecze, okres zaborów, aż po XX wiek. Każdy królik to mini-lekcja historii, podana w przystępnej formie.
Praktyczne informacje – jak zwiedzać Trakt Królewski
Koszt: Zero złotych. Spacer po Trakcie Królewskim jest całkowicie darmowy, podobnie jak aplikacja „Królika Goń”. Oczywiście wstęp do niektórych obiektów na trasie (katedra, muzea) może być płatny, ale same rzeźby i szlak są dostępne bez żadnych opłat.
Godziny: Trakt jest dostępny przez całą dobę – rzeźby stoją na ulicach i w parkach. Oczywiście najlepiej zwiedzać w dzień, kiedy wszystko dobrze widać i można spokojnie korzystać z aplikacji. Warto też pamiętać, że niektóre obiekty przy trasie (kościoły, muzea) mają swoje godziny otwarcia.
Jak dojechać: Gniezno leży około 45 kilometrów na wschód od Poznania i jest dobrze skomunikowane koleją (linia 281) oraz drogami krajowymi. Parking katedralny na ulicy Słomianka sprawdza się jako punkt startowy – stamtąd blisko zarówno do Królika Woja Piastowskiego, jak i do głównych zabytków miasta. Samo centrum Gniezna jest zwarte i łatwo poruszać się po nim pieszo.
Ile czasu przeznaczyć: Minimum 2-3 godziny, jeśli chce się przejść większość trasy bez pośpiechu. Rodziny z małymi dziećmi mogą potrzebować więcej czasu – zarówno ze względu na tempo spaceru, jak i na to, że dzieci często chcą spędzić więcej czasu przy każdym króliku. Jeśli planuje się dodatkowo zwiedzanie katedry i muzeów, warto zarezerwować pół dnia lub cały dzień.
Co zabrać: Smartfon z zainstalowaną aplikacją „Królika Goń” (dostępna w sklepach z aplikacjami), wygodne buty do chodzenia, wodę – zwłaszcza latem. Warto też mieć powerbank, bo GPS i ciągłe korzystanie z aplikacji potrafią szybko rozładować baterię.
Projekt Traktu Królewskiego powstał w ramach programu „Rozwój kluczowego szlaku dziedzictwa kulturowego województwa wielkopolskiego – Szlak Piastowski”, dofinansowanego ze środków Unii Europejskiej. Prace rozpoczęły się w 2015 roku, a montaż rzeźb trwał od marca do listopada 2018 roku. Autorem koncepcji był Piotr Wiśniewski, Pełnomocnik Prezydenta Miasta Gniezna ds. Kultury.
