Na wschodnim brzegu jeziora Gopło, w miejscu przepełnionym legendami o Piaście i królu Popielu, stoi jeden z najlepiej zachowanych zabytków romańskiej architektury w Polsce. Kolegiata św. Piotra i Pawła w Kruszwicy to kamienna świątynia z XII wieku, która przetrwała niemal nienaruszona przez dziewięć stuleci. Grube granitowe mury, surowe wnętrze i pięć charakterystycznych absyd od strony wschodniej tworzą budowlę, która wygląda niemal tak samo jak w czasach, gdy przy kościele miała siedzibę kruszwickie biskupstwo.
Nie każdy wie, że to właśnie tutaj, zanim biskupstwo przeniesiono do Włocławka w 1148 roku, biło religijne serce Kujaw.
- najlepiej zachowana romańska budowla w Polsce
- pięć unikalnych absyd od wschodu
- najstarsze sklepienia na skrzyżowanych gurtach
- cenne zabytki ruchome
- wspaniała lokalizacja nad jeziorem Gopło
Romańska świątynia z czasów pierwszych Piastów
Budowa kolegiaty rozpoczęła się prawdopodobnie już w połowie XI wieku, choć obecny kształt świątynia przybrała w latach 1120-1140. To oznacza, że kamienie, z których ją wzniesiono, pamiętają czasy Bolesława Krzywoustego. Świątynia powstała jako benedyktyńska, co tłumaczy jej charakterystyczną architekturę – trzy portale w południowej ścianie miały łączyć kościół z zabudowaniami klasztornymi, choć archeologom do dziś nie udało się odnaleźć ich śladów.
Inspiracją dla budowniczych był podobno kościół w Hirsau w Górnej Nadrenii. Widać to w sposobie konstrukcji – drewniany strop zamiast sklepień, filary zamiast kolumn, spiętrzone prezbiterium. Materiał budowlany też robi wrażenie: granit i piaskowiec z okolic Brzeźna koło Konina, starannie ociosane i ułożone tak precyzyjnie, że przetrwały wieki.
W bibliotece przy kolegiacie przechowywano do połowy XIX wieku słynny „Ewangeliarz kruszwicki” – pergaminowy kodeks z lat 1160-1170, bogato ilustrowany przez benedyktynów. Dziś ten cenny zabytek znajduje się w zbiorach Archiwum Archidiecezji w Gnieźnie.
Co zobaczysz w środku kolegiaty
Wnętrze kościoła to prawdziwa podróż w czasie. Surowe, ascetyczne, pozbawione barokowych ozdób – dokładnie takie, jakie powinno być we wnętrzu romańskim. Nawy przykrywa belkowy strop, a jedynie absydy mają sklepienia wykonane z drobnych kamieni i okrzesków. W wieżowych kruchtach zachowały się najstarsze w Polsce sklepienia na skrzyżowanych kamiennych gurtach – detal, który umknie przypadkowemu zwiedzającemu, ale zachwyci miłośników architektury.
Spośród zabytków ruchomych warto zwrócić uwagę na dwie chrzcielnice – piaskowcową z XI wieku i granitową z XII wieku. To jedne z najstarszych tego typu obiektów w kraju. Na belce tęczowej widnieje późnogotycka rzeźba Ukrzyżowania z początku XVI wieku, a w apsydach bocznych wiszą XVII-wieczne obrazy: Matki Boskiej Częstochowskiej i Świętego Krzyża.
Uwagę zwracają też żyrandole – jeden mosiężny z 1643 roku o szesnastu ramionach, drugi pozłacany o dwudziestu ramionach, ofiarowany w 1929 roku. Z barokowego wyposażenia przetrwały intarsjowane konfesjonały i ławki z XVIII wieku.
Pięć absyd i tajemnicze znaki na murach
Od strony wschodniej kolegiata prezentuje się wyjątkowo efektownie – pięć półokrągłych absyd różnej wielkości tworzy charakterystyczną kompozycję, którą rozpozna każdy, kto choć trochę interesuje się romańską architekturą. To właśnie ten widok najczęściej trafia na pocztówki z Kruszwicy.
Południową ścianę zdobią trzy romańskie portale z kolumienkami i kostkowymi głowicami. Jeden z nich ma tympanon z płaskorzeźbą przedstawiającą krzyż. Ale prawdziwą zagadką są tajemnicze ryty na zewnętrznych murach – znaki o niewyjaśnionej do dziś genezie. W południowej ścianie wieży można dostrzec wirujący krzyż, przypominający swastykę – symbol, który w czasach przedchrześcijańskich miał zupełnie inne znaczenie niż dziś.
Według legendy kolegiata stoi naprzeciw pola po drugiej stronie Gopła, gdzie miała znajdować się chata legendarnego Piasta. Inna tradycja mówi, że Piast urodził się we wsi Warzynowo przy południowym krańcu jeziora.
Burzliwa historia i odbudowa
Kolegiata nie miała spokojnego życia. W pierwszej połowie XVI wieku piorun uderzył w wieże, które spłonęły i zostały obniżone. Wzniesiono wtedy nową, pojedynczą wieżę w stylu późnogotyckim z cegły – to ona góruje nad świątynią do dziś. Już w 1584 roku cała budowla podobno była w opłakanym stanie, a zniszczenia pogłębiły wojny szwedzkie w XVII wieku.
Prawdziwe odrodzenie przyszło w latach 1954-1956, kiedy przeprowadzono gruntowną restaurację. Oczyszczono budowlę z późniejszych naleciałości, przywracając jej niemal czysto romański wygląd. W 1970 roku papież Paweł VI podniósł kolegiatę do godności bazyliki mniejszej – zaszczyt zarezerwowany dla szczególnie ważnych świątyń.
Dla kogo to miejsce
Kolegiata zachwyci przede wszystkim miłośników architektury romańskiej i historii wczesnego średniowiecza. To nie jest kościół pełen złoceń i malowidł – jego siła tkwi w prostocie form i autentyczności. Jeśli ktoś gustuje w surowych, kamiennych wnętrzach, które oddychają historią, to tu poczuje się jak w domu.
Rodziny z dziećmi też znajdą tu coś dla siebie, szczególnie jeśli wcześniej opowiedzą dzieciom legendę o królu Popielu i myszach. Połączenie baśni z realnym miejscem zawsze działa na wyobraźnię. Dla osób zwiedzających Szlak Piastowski lub Szlak Romański kolegiata jest punktem obowiązkowym – to jeden z najważniejszych zabytków na obu trasach.
Informacje praktyczne – bilety, godziny otwarcia, dojazd
Kolegiata jest zazwyczaj zamknięta, ale można ją zwiedzać po wcześniejszym umówieniu się telefonicznie pod numerem 534-032-613 lub 571-909-160. Czasem zdarza się, że świątynia jest otwarta, gdy zwiedzają ją inne grupy – wtedy można wejść przy okazji. Warto jednak nie polegać na szczęściu i zadzwonić z wyprzedzeniem.
Informacje o cenach biletów najlepiej uzyskać bezpośrednio kontaktując się z parafią – kościół funkcjonuje jako świątynia czynna, więc godziny zwiedzania dostosowywane są do harmonogramu mszy i innych uroczystości religijnych.
Kolegiata znajduje się przy ulicy Kolegiackiej 26 w Kruszwicy. Dojazd samochodem jest prosty – do Kruszwicy można dojechać drogą krajową nr 15 lub 62. W mieście łatwo znaleźć parking w pobliżu świątyni. Pociągiem najwygodniej jest dojechać do Inowrocławia (około 12 km), skąd można kontynuować podróż autobusem lub taksówką.
Na zwiedzanie samej kolegiaty wystarczy 30-45 minut, ale warto zarezerwować więcej czasu, żeby spokojnie obejrzeć także cmentarz otaczający kościół z trzech stron. Znajdują się tam ciekawe barokowe figury św. Jana Nepomucena i św. Wawrzyńca z około 1770 roku oraz pomnik Powstańców Wielkopolskich z lat 1918-1919.
Kruszwica to niewielkie miasteczko, więc łatwo połączyć wizytę w kolegiacie z innymi atrakcjami – słynną Mysią Wieżą nad Gopłem (zaledwie kilkaset metrów od kościoła), spacerami nad jeziorem czy wizytą w pobliskim Strzelnie, gdzie czeka kolejny romański klejnot – Rotunda św. Prokopa (niecałe 12 kilometrów).
