Atrakcje dla dzieci w Gnieźnie i okolicach

Gniezno i jego okolice kojarzą się najczęściej z historią, katedrą i Szlakiem Piastowskim, ale przy bliższym poznaniu okazuje się, że to także bardzo przyjazny fragment Polski dla rodzin z dziećmi. Podczas kolejnych wizyt w mieście i w sąsiednich miejscowościach coraz wyraźniej widać, jak wiele jest tu miejsc nastawionych po prostu na dobrą zabawę – od klasycznych sal zabaw, przez parki trampolin, aż po duże rodzinne parki rozrywki, w których łatwo przepaść na cały dzień. Wrażenie robi szczególnie to, że można tu bez trudu zaplanować zarówno szybki, popołudniowy wypad z dziećmi, jak i pełen atrakcji weekend, w którym historia schodzi na dalszy plan, a na pierwszy wysuwają się ślizgawki, trampoliny, dinozaury i pluskanie w wodzie.

JUPILAND

JUPILAND to jedna z tych sal zabaw, w których od progu czuć, że miejsce jest pomyślane z myślą o dzieciach w różnym wieku – od maluchów stawiających pierwsze kroki po kilkulatki szukające bardziej wymagających torów przeszkód. Pierwsze wrażenie po wejściu to przede wszystkim przestrzeń: wysokie konstrukcje z siatek, tunele, zjeżdżalnie i baseny z piłeczkami układają się w labirynt, z którego dzieci nie chcą wychodzić, a dorośli doceniają to, że większość jest dobrze widoczna z kilku punktów. Podczas wizyty zwraca uwagę także wydzielona strefa dla najmłodszych – niższe, miękkie konstrukcje, bezpieczne zjeżdżalnie i zabawki edukacyjne sprawiają, że maluchy nie giną w tłumie starszych dzieci, tylko mają swój spokojniejszy kącik. Docenić można też czystość i dbałość o szczegóły: materace są zadbane, konstrukcje nie sprawiają wrażenia „zmęczonych życiem”, a w przerwach między zabawą łatwo znaleźć miejsce, żeby usiąść i napić się czegoś ciepłego.

Park trampolin Jump Now

Jump Now to propozycja dla dzieci, którym zwykłe place zabaw przestały wystarczać – pierwsze skojarzenie po wejściu to ogromna, kolorowa przestrzeń złożona niemal wyłącznie z trampolin i dodatkowych stref akrobatycznych. Wrażenie robi nie tylko liczba samych trampolin, ale też to, jak różnorodnie są rozmieszczone: są strefy do swobodnego skakania, miejsca do gry w zbijaka na trampolinach, a także fragmenty, gdzie można ćwiczyć bezpieczne salta i przewroty pod okiem instruktorów. Z perspektywy odwiedzającego najbardziej czuć atmosferę „wyładowywania” energii – tutaj nie ma miejsca na powolne przechadzanie się, dzieci od razu wskakują w rytm podskoków, a po kilkunastu minutach policzki robią się czerwone, a koszulki lekko przemoczone.

Aquapark GOSiR

Aquapark GOSiR w Gnieźnie to miejsce, gdzie dziecięca radość z wody spotyka się z całkiem rozbudowaną infrastrukturą – tutaj łatwo zapomnieć o czasie, krążąc między basenem rekreacyjnym, zjeżdżalniami a jacuzzi. Pierwsze wrażenie robi część rekreacyjna z płytką wodą, gejzerami, „wodnym grzybkiem” i kanapą powietrzną – to tu najmłodsi mogą oswajać się z wodą, chlapiąc się bez lęku przed głęboką niecką. Starsze dzieci natychmiast wypatrują kolorowych rur zjeżdżalni, które wiją się nad nieckami – jedna ma około 72 metrów długości, druga jest krótsza, ale równie emocjonująca, co w praktyce oznacza wielokrotne bieganie po schodach „jeszcze raz i jeszcze raz”.

Parowozownia Gniezno

Parowozownia w Gnieźnie to propozycja z pogranicza klasycznej atrakcji turystycznej i miejsca idealnego dla dzieci – jednak w praktyce najmłodsi traktują ją przede wszystkim jako ogromny plac zabaw z prawdziwymi lokomotywami w roli głównej. Już sam widok ustawionych na torach parowozów działa jak magnes – dzieci biegną od jednego składu do drugiego, zaglądają do kabin maszynisty i próbują zrozumieć, jak to możliwe, że coś tak dużego mogło się poruszać. Wrażenie potęguje fakt, że zwiedzanie odbywa się w dużej mierze na świeżym powietrzu – między torami, halami i bocznicami – co daje poczucie swobody, którego często brakuje w typowych muzeach pod dachem.

Zaurolandia w Rogowie

Zaurolandia w Rogowie, położona w zasięgu wygodnej wycieczki z Gniezna, to klasyczny przykład miejsca, które z perspektywy dzieci zapamiętuje się głównie jako „park z dinozaurami”, choć w praktyce oferuje znacznie więcej niż tylko spacer między figurami prehistorycznych gadów. Pierwsze skojarzenie po wejściu to przede wszystkim skala: aleje z pełnowymiarowymi modelami dinozaurów stojących w naturalnej scenerii robią wrażenie nawet na dorosłych, a dzieci natychmiast zaczynają porównywać ich wielkość do siebie, dotykać skóropodobnych faktur i dopytywać o ich nazwy. Do tego dochodzą tablice informacyjne, które – choć kierowane także do starszych – pomagają w prosty sposób wyjaśnić, czym różni się np. diplodok od tyranozaura i dlaczego jedne gatunki miały pancerze, a inne długie szyje.

Elfland w Nekli

Elfland w Nekli, położony niedaleko głównej trasy między Gnieznem a Poznaniem, to stosunkowo nowe miejsce na mapie rodzinnych atrakcji, które od początku mocno wyróżnia się ekologicznym i „przyrodniczym” podejściem do zabawy. Pierwsze wrażenie jest inne niż w typowym parku rozrywki – zamiast głośnych, migających urządzeń mechanicznych dominują naturalne materiały, zieleń i konstrukcje wkomponowane w otoczenie, co od razu buduje spokojniejszy, bardziej leśny klimat. Dzieci szybko odkrywają ścieżki edukacyjne, interaktywne stanowiska i zadania związane z przyrodą – tu coś trzeba dotknąć, tam obrócić, gdzie indziej podnieść lub przesunąć, żeby zrozumieć, jak działa dane zjawisko albo jaki ślad po sobie zostawia człowiek w środowisku.

Podsumowanie

Gniezno i okolice pokazują zupełnie inne oblicze, gdy patrzy się na nie oczami dziecka – zamiast katedr i pomników pojawiają się sale zabaw, trampoliny, dinozaury i ekologiczne parki pełne zadań do rozwiązania. W praktyce oznacza to, że planując rodzinny wyjazd w ten rejon, można bez trudu ułożyć program, w którym każdy dzień ma swój „główny punkt” – raz będzie to wizyta w JUPILANDZIE, innym razem całodniowe szaleństwo w Zaurolandii albo wodne przygody w aquaparku. Do tego dochodzą spokojniejsze przystanki – parowozownia, parki i place zabaw – które pozwalają dzieciom odpocząć od mocniejszych bodźców, nie rezygnując jednak z frajdy. To wszystko sprawia, że Gniezno przestaje być tylko „historyczną” destynacją, a staje się bardzo konkretną, rodzinną bazą wypadową, z której łatwo wyruszyć zarówno na krótkie, jak i całodzienne wyprawy skrojone pod dziecięcą wyobraźnię.