Mieszkanka Kiszkowa straciła 2 200 zł po telefonie od kobiety, która przedstawiła się jako konsultantka PKO. Do oszustwa doszło 7 października 2026.

Rozmówczyni usłyszała, że jej konto jest zagrożone. Pod presją chwili przekazała dane potrzebne do autoryzacji i z rachunku zniknęły pieniądze. Tego samego dnia podobne telefony odebrali też inni mieszkańcy powiatu gnieźnieńskiego, ale nie dali się oszukać.

Scenariusz zwykle wygląda podobnie: telefon, informacja o rzekomym przejęciu konta albo podejrzanej transakcji i nacisk, by działać od razu. W takiej sytuacji nie należy podawać kodu BLIK, loginu, hasła ani zatwierdzać niczego w aplikacji bankowej na polecenie rozmówcy.

  • najpierw rozłączyć połączenie,
  • samodzielnie skontaktować się z bankiem przez oficjalny numer,
  • nie przelewać pieniędzy na rachunek wskazany w rozmowie.

Trzeba też uważać na numer wyświetlany na ekranie telefonu. Oszuści potrafią go podszyć pod numer banku.

źródło: facebook.com/policjagniezno