Na stacji paliw w Witkowie doszło do niecodziennego incydentu, który dzięki czujności miejscowych świadków zakończył się zatrzymaniem nietrzeźwego kierowcy. Zdarzenie miało miejsce 7 lipca, tuż przed północą, gdy uwagę przechodnia zwrócił pojazd marki Citroen z wyłączonymi światłami. W środku znajdował się mężczyzna w stanie snu, co wzbudziło podejrzenia co do jego stanu zdrowia lub ewentualnej nietrzeźwości.
Reakcja świadków i wezwanie policji
Świadek, zaniepokojony sytuacją, podszedł do samochodu, aby sprawdzić, czy kierowca nie potrzebuje pomocy medycznej. Sytuacja jednak szybko przybrała nieoczekiwany obrót, gdy mężczyzna obudził się i zareagował agresywnie. Obawiając się, że kierowca może być pod wpływem alkoholu, świadek natychmiast zadzwonił po policję. Wraz z kolegą zadbali o to, aby mężczyzna nie oddalił się z miejsca zdarzenia, co umożliwiło szybkie przybycie funkcjonariuszy.
Interwencja policji i dalsze konsekwencje
Po przyjeździe policji na miejsce, badanie alkomatem wykazało, że kierowca miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. To jednak nie był koniec jego problemów. W trakcie dalszych czynności okazało się, że mężczyzna ma nałożony przez Sąd Rejonowy w Słupcy czynny zakaz prowadzenia pojazdów, obowiązujący do końca 2026 roku. W związku z tym incydentem, przeprowadzono dochodzenie, które jest obecnie nadzorowane przez prokuraturę.
Dzięki szybkiej reakcji świadków, nie doszło do tragedii na drodze, a potencjalne zagrożenie zostało zneutralizowane. To zdarzenie podkreśla, jak ważna jest obywatelska czujność i odpowiedzialność za bezpieczeństwo publiczne.
Źródło: facebook.com/policjagniezno
